DAL JOUJOU!!!
A konkretnie oskalpowana, goła Dal Joujou ;)
Jak już kiedyś pisałam, kupiłam lalkę na spółę z inną forumowiczką, która wzięła jej stock - mam nadzieję, że się nie obrazi, jak podam linka do jej bloga - EvilCupcake. No i dzisiaj po 20 (!!!) listonosz, ten od większych paczek, zwany u mnie na osiedlu "paczkowym" przyniósł mi to cudo! Jest słodsza niż kilo cukru :D Nie mogłam czekać do jutra na lepsze światło ;)
Tak wyglądała w pudle i przed oskalpowaniem:
Wig był kiepskiej jakości, a poza tym już dawno obmyśliłam sobie, że moja Joujou będzie mieć włoski...
... zielone :D
Wig zostanie skrócony, ale przez chwilę jeszcze się nacieszę takim. Oczywiście miałam już przygotowane również chipy z realistycznymi tęczówkami, ale jak zobaczyłam ślepka Joujou, to nie miałam serca ich wydłubywać, są śliczne :) Także na razie pozostaną na swoim miejscu, przynajmniej przez jakiś czas.
Joujou dostała imię IVY. Imię nie jest przypadkowe ;) Nazywał się tak jeden z kobiecych czarnych charakterów w moim ukochanym Batmanie :) Kto oglądał/czytał komiks, ten wie dlaczego, a kto nie, to google grafika i wszystko jasne ;) Ivy to bluszcz. Pasuje, nie?
Ależ mam lalkowy wrzesień, a to jeszcze nie koniec :D:D:D
