środa, 8 marca 2017

Szybko, dużo, ciągle, nagle... ;)

Tytuł posta odzwierciedla jak ostatnio wygląda moje życie :P Dzieje się dużo, wszystko dzieje się szybko i nagle, no i jest tak ciągle. Niestety nie dotyczy to jedynie dobrych rzeczy, ale nie po to mam blogaska, co by na nim pojękiwać, także napiszę tylko o pozytywach ;)

Jakiś czas temu pokazywałam tutaj całą moją gromadkę. Od tego czasu nastąpiło kilka zmian.

Przybyła do mnie moja wymarzona, długo wyczekiwana lalka w rozmiarze MSD, Unoa Lusis :) Lala jest cudna, ale z wolnym czasem jest u mnie tak krucho, że nie zdążyłam jej niczego uszyć, wiga ma tymczasowego, a makijaż zrobiłam na szybko i jest niezbyt udany :P Ale obiecuję sobie, że niedługo się nią zajmę do porządku, bo to na prawdę wyjątkowa lalka :)



Z ostatnich wydarzeń, udało mi się też stworzyć kolejne 2 Blajtki, Chloe i Danny, obie znalazły już nowe domki, z czego bardzo się cieszę :) Zaadoptowana została również moja pierwsza Addie, także z Blajtek obecnie została mi tylko Blair.

Chloe

Danny

Blajtowanie bardzo mnie wciągnęło, więc już pracuję nad kolejną panną :)

No i to by było na tyle :) Żegna się z Wami moja małą Fig :) Dzięki, że zaglądacie ;)


3 komentarze:

  1. Rany, Chloe i Danny są przecudne *-*
    a Fig... Kocham Dale, wszystkie. Ale chcę Bounty >:c

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście - niesamowity PĘD!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje lale zawsze mnie zachwycały bo były takie inne. Każda z nas ma swój styl lalkowy, a Twój podobał mi się od początku i choć lale się zmieniły to styl nadal dla mnie jest rozpoznawalny :)
    Wszystkie lale śliczne, ale Blajtusie pociągają mnie swoim magnetyzmem ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń