Arya chciała się pochwalić ogrodniczkami, jakie uszyła dla niej Makarrena :) Są tak piękne, cudowne, idealne, doskonałe i rewelacyjne, że aż brak nam słów :) Arya ma teraz najlepsze ciuchy na osiedlu i pewna siebie śmiga na deskorolce ;)
środa, 5 marca 2014
wtorek, 4 marca 2014
Metamorfoza Sashy
Miałam ostatnio tak dużo roboty, że na nic nie miałam czasu. No i tak bardzo zasuwałam, że w końcu odbiło się to na moim zdrowiu... Teraz sobie leżę i zdrowieję, ale siły nie mam na nic... A tyle rzeczy mam Wam do pokazania! Ubranka uszyte dawno temu, które nie doczekały się jeszcze sesji, przecudne ogrodniczki od Makarreny, nowe włosy Salmy, które okazały się niewypałem i wiele innych... Mam nadzieję, że jakoś powoli to wszystko ogarnę...
Dzisiaj pokażę tylko metamorfozę Sashy. Jakoś ciągle coś jest z nią "nie tak". Nie potrafię tego wyjaśnić, patrzę na nią i podoba mi się, ale wiem, że to jeszcze nie jest "TO". Jej zwariowana fryzurka zaczęła mnie drażnić, więc zmianę zaczęłam od wiga. Nie wiem czy taki zostanie. Pewnie nie. Też nie jest idealny. Do wiga dopasowałam ubranka (przecudny sweterek jest od CocoDolls :) )
Jak Wam się podoba Sasha jako łobuziara?
Dzisiaj pokażę tylko metamorfozę Sashy. Jakoś ciągle coś jest z nią "nie tak". Nie potrafię tego wyjaśnić, patrzę na nią i podoba mi się, ale wiem, że to jeszcze nie jest "TO". Jej zwariowana fryzurka zaczęła mnie drażnić, więc zmianę zaczęłam od wiga. Nie wiem czy taki zostanie. Pewnie nie. Też nie jest idealny. Do wiga dopasowałam ubranka (przecudny sweterek jest od CocoDolls :) )
Jak Wam się podoba Sasha jako łobuziara?
wtorek, 25 lutego 2014
niedziela, 23 lutego 2014
Karate Kid
Marcella nareszcie zaobitsowana :) Holly też, ale ją pokażę innym razem. Mam jeszcze do zaobitsowania 3 Pullipki, z czego dla 1 mam już obitsu. Kupiłam SBH w rozmiarze M. Nie chciałam brać 3 jednocześnie, bo nigdy nie widziałam obitsu 27 na żywo i wolałam nie ryzykować, że się nie polubimy. W każdym razie to, które już mam, wydaje się całkiem fajne i mam nadzieję, że uda mi się przeprowadzić przeszczep jeszcze dzisiaj ;)
Marcella standardowo - na obitsu 23 white.
Jest taka kochana :) Najchętniej przygarnęłabym połowę Byuli świata i tak z 90% Dali <3 No właśnie, ostatnio miałam Dalową przerwę, bo ostatnie 5 (!!) lalek to były Byule i Pullipy. Czas to zmienić!
Chyba jej trochę ciachnę tego wiga.
Marcella standardowo - na obitsu 23 white.
Jest taka kochana :) Najchętniej przygarnęłabym połowę Byuli świata i tak z 90% Dali <3 No właśnie, ostatnio miałam Dalową przerwę, bo ostatnie 5 (!!) lalek to były Byule i Pullipy. Czas to zmienić!
Chyba jej trochę ciachnę tego wiga.
piątek, 21 lutego 2014
Ruda złośnica
Dzisiaj na szybciora tylko jedno zdjęcie bluzy, którą uszyłam dla Aryi chyba ze 2 tygodnie temu. Czemu ach czemu bluzy są dla mnie taką masakrą? Żadna mi nie wychodzi tak jakbym chciała :P Ale ta już w miarę się nadaje do pokazania, więc... Chociaż Arya nie jest z niej zbyt zadowolona, sądząc po minie...
W ogóle strasznie mało czasu mam ostatnio. Przydałoby mi się parę dni wolnego, ale niestety nie da rady. Także z lalkowania mogę pozwolić sobie na pogapienie się na nie przez parę minut i to wszystko. Przez cały ostatni tydzień zdołałam zhybrydować z obitsu tylko jedną lalkę (Marcellę), 2 obitsa leżą i czekają. Ale jak tylko odkopię się z robotą, to wracam do szycia, cykania i tworzenia historyjek :) Już się nie mogę doczekać!
W ogóle strasznie mało czasu mam ostatnio. Przydałoby mi się parę dni wolnego, ale niestety nie da rady. Także z lalkowania mogę pozwolić sobie na pogapienie się na nie przez parę minut i to wszystko. Przez cały ostatni tydzień zdołałam zhybrydować z obitsu tylko jedną lalkę (Marcellę), 2 obitsa leżą i czekają. Ale jak tylko odkopię się z robotą, to wracam do szycia, cykania i tworzenia historyjek :) Już się nie mogę doczekać!
niedziela, 16 lutego 2014
"Do serca przytul psa..."
... albo innego plastika! Do takiej konkluzji doszły Ivy i Nadia :)
Swoją drogą, Ivy i Nadia to moje najbardziej kolorowe lale. Żadnej innej nie pasują kolorowe ubranka tak jak im. Bardzo się cieszę, że je mam i że kiedyś, ładnych kilka miesięcy temu, zdecydowałam się kupić w ramach eksperymentu lalkę, która w założeniu miała być słodka. Była to Zoya i przełamała mój ówczesny gang lalek mrocznych, zbuntowanych i nieposłusznych ;) Zoya przeszła od tego czasu wiele zmian, ale to dzięki niej lalki łagodne i kolorowe równoważą lalki-łobuziary. I powiem Wam jeszcze, że taka kolorowa, wręcz cukierkowa lalka, to świetna terapia, zwłaszcza podczas tej szarej, ponurej pory roku, która kiedyś była zimą :)
Pozdrawiam ciepło :)
Swoją drogą, Ivy i Nadia to moje najbardziej kolorowe lale. Żadnej innej nie pasują kolorowe ubranka tak jak im. Bardzo się cieszę, że je mam i że kiedyś, ładnych kilka miesięcy temu, zdecydowałam się kupić w ramach eksperymentu lalkę, która w założeniu miała być słodka. Była to Zoya i przełamała mój ówczesny gang lalek mrocznych, zbuntowanych i nieposłusznych ;) Zoya przeszła od tego czasu wiele zmian, ale to dzięki niej lalki łagodne i kolorowe równoważą lalki-łobuziary. I powiem Wam jeszcze, że taka kolorowa, wręcz cukierkowa lalka, to świetna terapia, zwłaszcza podczas tej szarej, ponurej pory roku, która kiedyś była zimą :)
Pozdrawiam ciepło :)
środa, 12 lutego 2014
Przyjaźń
Cześć! Dzisiaj krótka sesja Sienny i Zoyi, które od dawna bardzo się przyjaźnią :) Koszule obu dziewczyn pochodzą ze stocków, podobnie jak spódniczka Zoyi, natomiast kraciasta spódniczka Sienny jest mojego autorstwa :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
